Czas na rzeczy ważne

spisZazwyczaj mamy dość czasu, jeżeli potrafimy wykorzystać go właściwie -J. W. Goethe

 

„Nie mam czasu”

Jest 55 minut po północy.
Ten post powstanie na raty. Moje 5 minut z perkusją zajęło 1:08:42.
Coś za coś. Potrzebny jest lepsza organizacja, planowanie i – zapalnik działania…

24 godziny później. Godzina 01:00.
Nie jest lekko. Powieki się kleją… Nie mogę odpuścić bloga i po prostu się położyć. Nie mogłem zajrzeć tu wcześniej? Zrobić to, co mam do zrobienia, a teraz po prostu położyć się spać?

No, jakoś nie mogłem. Przyznaję. Na pewno nie bez znaczenia był fakt, że byłem cały dzień z dziećmi, że miałem sporo do zrobienia, świąteczne prezenty do ogarnięcia… Bla bla bla…. Wymówki.

Kropla w morzu

I tak jestem zadowolony. Bo zacząłem od grania. Ćwiczenia na padzie na kolano, z metronomem. 30 minut. Śmieszne?
Gdyby nie to 30 minut, byłbym wściekły. Tylko co to jest – 30 minut? Kropla w morzu, można by powiedzieć.
Ale właśnie o tę małą kroplę jestem bliżej celu. Bliżej spełnienia i spokojnego  życia…

…zasnąłem przy komputerze. Powinienem się położyć.
Prysznic, mycie zębów i… wracam przed klawiaturę.
Jakoś nie mogę odpuścić.

Czas na rzeczy ważne.

Brzmi dumnie, co? Tylko co to w zasadzie znaczy?
Zastanawiałeś się kiedyś, co jest dla Ciebie naprawdę ważne w życiu? Jest super, jeżeli zrobiłeś to choć raz. Ale – czy robisz to regularnie?

Zawsze byłem pod tym względem zagubiony. Co jest dla mnie ważne? Co jest najważniejsze? Pasja – muzyka – rodzina – relacje – miłość – bezpieczeństwo finansowe – dach nad głową?…

No taaak, mamy piramidę Masłowa – temat wyczerpany. Tylko… jak to jest, że nawet mój pies nie chce jeść, jeśli nie zaliczymy porządnego spaceru przez dwa tygodnie (co się niestety zdarza, gdy jestem zbyt zajęty „ważnymi” sprawami)?
Sceptyk odpowiedziałby, że widocznie zwierzę ma potrzeby fizjologiczne zaspokojone na wystarczającym poziomie, dlatego szuka czegoś więcej.
No właśnie…

Wywrócona Piramida

Taki prosty przykład, a cała piramida wywraca się do góry nogami. Dosłownie.
Z czego to wynika? Zamiast położyć się i wreszcie się wyspać, siedzę i stukam w klawiaturę. A mój pies, zamiast do miski – zawsze – biegnie najpierw do mnie, potem dopiero zaspokaja głód. A kiedy poczuje wolność (czytaj: przez nieuwagę nie domknę furtki) – biegnie na oślep przed siebie, nie zważając na mróz, wilgoć, głód i zmęczenie. I zdziera opuszki łap do krwi na całonocnej wędrówce.
Więc co jest dla niego najważniejsze? Miska, jego Pan, czy może potrzeba przestrzeni i nowych wrażeń?

Nie ma rzeczy najważniejszych

Przez wiele lat próbowałem uporządkować swoje życie. Ale słuchałem niewłaściwego głosu. Moim podstawowym doradcą był „wewnętrzny krytyk”.

A jest w nas coś jeszcze, co możemy nazywać na tysiąc sposobów. Coś co WIE, co wybrać. W którą pójść stronę. Wywołuje poczucie, że coś jest właściwe lub nie. Dobre – lub nie.
Sumienie? Przeczucie? Intuicja? Głos Boga, czy Boża Opatrzność? Inteligencja podświadomości, Anioł Stróż? Każdy ma swoją nazwę. Ale nazwa nie ma większego znaczenia.

Liczy się stan. Efekt.

Bo efekt jest niesamowity. Wystarczy poświęcić trochę uwagi. Skoncentrować się. I odczytać swoje emocje, uczucia. Wtedy CZUJESZ, co jest dla Ciebie w tym momencie najwłaściwszym wyborem. I życie zmienia się nie do poznania.
Nagle przestajesz potrzebować użalania się, że się nie da i bierzesz sprawy w swoje ręce. Zauważasz, że dziecko potrzebuje wsparcia, mimo że masz ochotę fuknąć na nie za złe zachowanie. Przytulasz partnerkę chwilę po tym, jak dopiekła Ci do żywego. Rozwijasz pasję, mimo że wydaje się niemożliwe, żeby przyniosła jakieś pieniądze, a kosztuje mnóstwo czasu.

Sukces to rzecz względna

Bez rodziny najlepsza praca nie dałaby mi za grosz satysfakcji. Bez satysfakcji z pracy jestem frustratem, ospałym partnerem i kiepskim ojcem.
Powiedziałbym – banał. To takie proste. Ale potrzebny jest złoty środek. Równowaga. Warunek konieczny w dążeniu do szczęścia. A jednak najczęściej ten głos spychamy na bok, dusimy, dławimy w sobie, bo… nie mamy czasu się wsłuchać.

Co  w tym momencie jest dla Ciebie najważniejsze? Co wywołałoby uczucie, że robisz krok w stronę spełnienia i szczęścia?

Znajdź to – i zrób właśnie to. Nic innego.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s